
Chcąc zareklamować Ci Lighthouse mógłbym po prostu napisać, że ma średnią ocen 9.6 na Bookingu ale mam wrażenie, że to i tak nie oddaje magii tego miejsca.
Kiedy po raz pierwszy wszedłem do Lighthouse’u...
...usłyszałem utwór „Let it Be” Beatlesów. Okazało się, że muzyka dobiega z gramofonu, który stoi w recepcji a czwórce z Liverpoolu akompaniuje właścicielka Lighthuose’a - Touria. Od razu miałem poczucie, że trafiłem w wyjątkowe miejsce.
Nie sądziłem jednak, że właśnie odnalazłem swój drugi dom, tysiące kilometrów od tego w Polsce.
Lightthouse prowadzi marokańskie małżeństwo - Touria i Khalid. Mieszka w nim tez ich trójka synów z których jeden jest wybitnym surferem i dwie dziewczyny, które pomagają w utrzymaniu tego miejsca w czystości. Kiedy trafiacie do Lightouse’a to czujecie, że trafiliście do domu, który wypełniony jest ciepłem, miłością i gościnnością.
Touria jest prawdziwą opiekunką domowego ogniska i wkłada niepojęte dla mnie pokłady energii i starań żeby każdy gość czuł się u niej dobrze. Khalid na co dzień pracuje poza Imsouane ale wieczorami pojawia się na tarasie, wyciąga swoją elektryczną gitarę i tym samym daje znak Tourii i reszcie gości, że zaczyna się jam session do którego często spontanicznie dołączają goście.
Nie wiem czy pokochasz surfing tak samo jak ja go pokochałem ale nie mam wątpliwości, że docenisz Tourię i miejsce, które stworzyła i które stanie się Twoim marokańskim domem podczas campu Pierwsza Fala.



Wersja
Sprawdzone Relacje:
Nocleg w dwuosobowym pokoju z prywatnym balkonem i łazienką tuż obok pokoju
2300 zł

Wybierz datę
SWOJEJ PIERWSZEJ FALI
NIP: 725-207-26-52
Numer Konta: 74 1140 2004 0000 3402 7713 5498
...złap swoją Pierwszą Falę!